*   Odpowiadamy na pytanie:
31 lipca 2008

Nieustannie zwracają się do nas Państwo z pytaniem:

 jak TERAZ, pod koniec lipca i w sierpniu można pomóc zaprzyjaźnionym drzewom kasztanowca?

Po pierwsze:

 nie psioczyć na pogodę! Chłodne i deszczowe dni sprzyjają "chorującym" kasztanowcom. Zapobiegają wysychaniu drzew oraz namnażaniu się kolejnych pokoleń szrotówka. A zatem, choć na chwilę, zmieńmy perspektywę - co z tego, że pogoda pod psem, skoro odpowiada drzewom?

Przypominamy również: żadna metoda nie będzie skuteczna, jeśli zapomnimy o podstawowych potrzebach rośliny, np. wodzie, i pozwolimy drzewu umrzeć z pragnienia.

Po drugie:

 obserwować ukochane drzewo (zadanie sprzyjające wyciszeniu i medytacji). Pierwsze dorosłe osobniki szrotówka pojawiły się pod koniec kwietnia. Złożyły one jaja - pojedynczo, wzdłuż głównego unerwienia liści. Larwy pierwszego stadium wgryzły się do wnętrza blaszki liściowej. W ten sposób powstały żerowiska owada, zwane minami. Opanowane przez szkodnika liście usychają i opadają.

 Miny osiągają długość 3-4 cm. Na jednym liściu może się pojawić do 700 min 

Zwróćmy zatem uwagę na stan drzewa: czy zaatakowane zostało całe drzewo, czy miny widać na pojedynczych liściach? czy z drzewa opadają suche, rdzawe liście? kiedy zaczęły opadać liście? Szrotówek kasztanowcowiaczek atakuje liście z różną intensywnością w zależności od miesiąca i wysokości, na jakiej rosną:

miesiąc 2 m5 m 10 m 
 czerwiec 13,316,2 1,5 
 lipiec 13,644,8 33,9 

W sierpniu szrotówek atakuje od 65,5 do 78,8 proc. liści bez względu na wysokość.

Od stanu drzewa będzie zależał wybór metody "leczenia", po którą sięgniemy wiosną przyszłego roku. Jeśli drzewo zostało nieznacznie zaatakowane przez szkodnika - wystarczą grabienie i utylizacja liści, jeśli zaś jest w bardzo złym stanie - trzeba będzie sięgnąć po którąś z metod chemicznych.

Po trzecie:

 coraz częściej zerkać na grabie i powoli przymierzać się do usuwania opadających liści. Nie namawiamy Państwa do zaciągania nieustających wart przy kasztanowcach, niemniej jednak odrobina czujności nie zaszkodzi. Jeśli z drzewa już teraz, w lipcu, opadają liście, chwytajmy je w locie i na gorącym uczynku.

Po czwarte:

ciągle jeszcze można zawiesić pułapkę feromonową. Nie mylić z feromonowymi opaskami lepowymi! To jedyna metoda, której zastosowanie ma jeszcze jakiś sens. Na inne jest już za późno. Zawieszona na drzewie pułapka z feromonem samicy szrotówka oraz trucizną aż do końca września odławia dorosłe owady.