*   Mapa inwazji obcych gatunków
26 stycznia 2009

"Pierwsza mapa obrazująca miejsca i zakres inwazji obcych gatunków roślin w krajach UE ukazała się w piśmie "Diversity and Distributions" - czytamy w serwisie PAP.

Inwazyjne gatunki roślin i zwierząt nie bez przyczyny uważa się za jedno z największych zagrożeń dla bioróżnorodności. Tak dobrze przystosowują się do nowych warunków bytowania, że zaczynają szybko kolonizować duże obszary, wypierając gatunki rodzime, którym zagraża wyginięcie. Poza tym, mogą być przyczyną strat ekonomicznych i szkodzić ludzkiemu zdrowiu.

W nowe środowiska są przenoszone bądź celowo przez człowieka, bądź docierają tam przypadkowo, niejako "na gapę" - np. wraz z transportowanymi towarami (jak np. szrotówek).

Naukowcy zdają sobie sprawę, że aby dobrze radzić sobie z problemem "najeźdźców" trzeba wiedzieć, które obszary i ekosystemy są najbardziej narażone na ich inwazję.

Międzynarodowy zespół ekologów - z Czech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii - przeanalizował skład gatunków roślinnych w ponad 50.000 miejsc w Europie północno-zachodniej, południowej i środkowej. W każdym z nich określono proporcje gatunków obcych i rodzimych.

- Odkryliśmy, że najbardziej narażone na inwazję obcych roślin są ekosystemy na terenach rolnych i miejskich. Niski stopień inwazji charakteryzuje łąki naturalne i półnaturalne (tj. utrzymujące się dzięki działalności człowieka - przyp. PAP) oraz większość lasów; a najniższy - śródziemnomorskie zbiorowiska roślin zimozielonych oraz wrzosowiska i torfowiska - wyjaśnia współautor pracy Milan Chytry z Uniwersytetu Masaryka w Brnie w Czechach.

Według badacza, ten wzorzec rozmieszczenia "intruzów" był w miarę zgodny we wszystkich badanych obszarach, różniących się warunkami klimatycznymi, biogeograficznymi, historią i warunkami społeczno- ekonomicznymi.

-Ogólnie, stopień inwazji obcych roślin zależy od dystrybucji różnych typów ekosystemów w całej Europie. Dlatego duże ilości intruzów występują na terenach nizinnych zachodniej i środkowej Europy, podczas gdy w północnej części Europy i w regionach górzystych kontynentu jest ich mało. Niski stopień inwazji dotyczy też ogólnie regionu śródziemnomorskiego, za wyjątkiem wybrzeża i nawadnianych pól - dodaje Petr Pysek z Instytutu Botaniki w Pruhonicach Czeskiej Akademii Nauk".

PAP - Nauka w Polsce